- Ale my nie o tym. Mamy dla ciebie wiadomość ...
Ich skwaszona mina podpowiadała mi, że wiadomość, którą zaraz usłyszę zrujnuje mi życie.
- Postanowiliśmy - zaczęła mama, ... że wakacji nie spędzisz ze swoimi znajomymi...
- Ale niby dlaczego, co wam w tym przeszkadza ?! Przecież nie będę jeździła z wami, jestem już prawie dorosła - wtrąciłam.
- Nie każemy ci, żebyś z nami jechała,
- Więc co będę robiła ?
- Pojedziesz do Anglii, do cioci Bernaty, będziesz tam całe wakacje. Ciocia załatwiła ci już pracę w swoim hotelu. My nie mamy tyle pieniędzy, żeby opłacić twoje prywatne liceum taneczne,
- Pamiętaj, że masz jeszcze brata - mruknął tata.
- Do Anglii ? Pracować przez całe lato? Nie ma mowy! Nigdzie nie jadę! - krzyknęłam i pobiegłam do swojego pokoju.
Nie potrafiłam pozbierać myśli. Jeśli nie spędzę wakacji na Mazurach to mój plan nie wypali, oczywiście z Mateuszem w roli głównej. Tak on też tam ma być, pływanie kajakami, pikniki nad jeziorem i wszystko inne co można robić, aby być jak najbliżej swojego obiektu westchnień, pomimo tego, że będzie on ze swoją grupą kumpli, a ja ze swoją. Myślałam, że po tym wyjeździe wszystko będzie inne. To moja ostatnia szansa, bo każde z nas idzie w inną stronę, ja do prywatnego liceum tanecznego, a on jak słyszałam do liceum sportowego. Zawsze w podstawówce uwielbiałam oglądać wraz z moją przyjaciółką Julią mecze jego piłkarskiej drużyny.
Perché proprio ora ? E quello che faccio adesso ?
No nie! Znowu się zaczyna. Zawsze jak jestem wkurzona zaczynam coś paplać po włosku. Znam ten język właściwie od 11 roku życia. Wujek, który mieszka we Włoszech dawał mi lekcje.
Dobra koniec ! Przestań panikować ! Emilia głęboki wdech i uspokój się. Wyjęłam komórkę z ładowarki i jak najszybciej zadzwoniłam do Julki.
...
No odbierz w końcu ! To mój telepatyczny rejestrator myśli. Po usłyszeniu sygnału pomyśl w jakiej sprawie dzwonisz, a ja zastanowię się czy do ciebie oddzwonić.
Hahahahahah. Zawsze, gdy słyszę to nagranie od razu poprawia mi się humor, ale nie tym razem.Ponowne próby dodzwonienia się do przyjaciółki kończyły się tak, jak za pierwszym razem. Dobra już koniec. Ups... Trochę dużo będzie tych połączeń. Kliknęłam w telefonie połączenia wybrane > Julka dzisiaj > 78 połączeń.
Wow ! Nawet nie wiedziałam, że jestem aż tak wytrwała w dzwonieniu. A no tak. Zapomniałam, że Julka jest u dentysty. Biedaczka pewnie siedzi na tym okropnym fotelu, a przed nią dentysta ze swoim sprzętem. Ah...ale jestem śpiąca...
...
3 godziny później...
Otworzyłam oczy. Popatrzałam w górę - sufit, w lewo - biurko . No nie ! Nie mogłam ! Jak mogłam zasnąć, eh..., ale pewnie nie na długo. Ziewając, wzięłam telefon do ręki, żeby sprawdzić która godzina. Nagle zerwałam się z łóżka. To już 19:30 ?! Mój ulubiony serial właśnie się skończył, a w dodatku za 15 min zaczynają się tańce. Odruchowo ponownie spojrzałam na telefon i to co zobaczyłam zszokowało mnie - 120 połączeń nieodebranych i 15 wiadomości od Julki : "Co jest ?", "Byłam u dentysty, co się dzieje ?", "Co jest ? Mam nadzieje, że nic Ci się nie stało", "Odezwij się ! ".
Sorry Julka - powiedziałam do telefonu, rzuciłam go na łóżko i pobiegłam się ogarnąć. Ujrzałam się w lustrze i zobaczyłam jakiegoś Tarzana z dżungli. Serio, nie chcielibyście tego widzieć : D .
Dobra już jestem. Nawet nie wiedziałam, że w 7 minut potrafię: ubrać się, umyć zęby, pomalować i spakować na tańce. Brawa dla mnie ( <lol2> )
Wyszłam z domu i pobiegłam na trening.
*************************************************************
Trochę nadrobiłyśmy. Na początku naszego opowiadania za bardzo nic się nie dzieje. Prosimy o jakieś komentarze : *
„It`s so much
easer: to destroy than
to build, harm than help, hate than love”
Pewnie już to widziałyście, ale jak nie to zachęcamy *-* !
http://www.youtube.com/watch?v=QJpYlU8iQic